poniedziałek, 18 lutego 2008

6 tez o zaangażowaniu e-konsumenta w recesji

Wygląda na to, że nie tylko ja zastanawiam się czy recesja to zagrożenie czy szansa dla e-marketingu i nowych mediów. Jeden z dwóch Microsoftowych bloggerów jakich mam w RSS-ie - Richard Sedley, prezentuje w ostatnim poście efekt swoich wnikliwych przemyśleń na ten właśnie temat.
Zebrał je zwięźle w 6 tezach. Oto one:

Jeden.
Cięcia w czasie recesji to opcja na przetrwanie, a nie opcja na wygrywanie.
Zacznij nie od tego co klient może zrobić dla Ciebie, ale co możesz zrobić dla swojego klienta.


Dwa.
Utrzymany, lojalny i zaangażowany klient jest bardziej cenny niż nowy.
Klienci mają zarówno praktyczne jak i emocjonalne potrzeby, obie muszą być zaspokojone by osiągnąć zaangażowanie.


Trzy.
Media cyfrowe dostarczają najlepszych środków do osiągnięcia zaangażowania klienta.
Dialog, a nie monolog, jest prawdziwym językiem online biznesu.

Cztery.
Zaangażowanie klienta jest najlepszym wskaźnikiem jak biznes będzie zachowywał się w przyszłości.
Zaangażowanie to związek budowany na wspólnych korzyściach.


Pięć.
Problemy gospodarki nie są deterministyczne.
Badaj i testuj zanim przemówisz do klientów językiem recesji.


Sześć.
Recesja gospodarki wyłoni zwycięzców i przegranych.
Zwycięzcami będą Ci, którzy najlepiej wykorzystają media cyfrowe i najlepiej zaangażują.



Zajrzyjcie też do źródła ze Slideshare:


P.S. Drugi Microsoftowiec z RSS-a to "geek w przebraniu", czyli Steve Clayton ;)



2 komentarze:

  1. oooo. Mądrości! mądrości!

    Czyżby autor prezentacji stawiał tezę, że przed porażką w recesji może nas uratować między innymi odpowiednia komunikacja?

    Dżizas. Wódki dać temu panu! Szkoda tylko, że budżety PRowe tną jako pierwsze jak widzą kryzys na horyzoncie - przynajmniej w Polsce (oni - czyli top management).

    OdpowiedzUsuń
  2. No. Chyba w sytuacji zagrożenia wyłącza się racjonalizm, a uruchamia pierwotny atawizm, który mówi szefom korporacji "obetnij budżet na PR i na marketing, restrukturyzuj koszty i zwolnij najmniej efektywnych ludzi".

    Z pierwotnymi atawizmami ciężko walczyć ;)

    OdpowiedzUsuń