niedziela, 17 lutego 2008

Klub piłkarski z 50,000 właścicieli


O MyFootballClub.co.uk napisano już sporo. W Polsce fakt ten przeszedł bez większego echa. A szkoda. Fakt wykupienia klubu piłkarskiego przez rzeszę internautów porusza wyobraźnię.

Krótko wytłumaczę jak to było. Mniej więcej w kwietniu 2007 Will Brooks, były dziennikarz sportowy, wpadł na pomysł stworzenia strony www, która umożliwi zebranie takiej ilości pieniędzy, że pozwoli na wykupienie klubu piłkarskiego jednej z lig angielskich. Jednym z najważniejszych założeń było to, że każdy wpłacający internauta stawał się udziałowcem przedsięwzięcia. Nie ważne czy jesteś anglikiem czy nie. Oznacza to, że każdy donator miał wpływ na wybór wykupowanego klubu oraz później – skład drużyny i strategiczne decyzje.

Pomysł chwycił. Obecnie MyFootballClub ma 53,000 członków, z których każdy wykupił swój udział za 35 funciaków.

Jeszcze w zeszłym roku około października MyFootballClub wykupił Ebbsfleet United FC. Oczywiście wyboru dokonali internauci.

Czy mamy do czynienia z User Gnerated Football ???

Kto wie, może to jest sposób na bolączki finansowe polskich klubów piłkarskich? Przynajmniej jednego czy dwóch…


2 komentarze:

  1. Hmmm. Długo się zastanawiałem czemu nie czuję tego tematu i czemu nie widzę tu rewolucji. I teraz już wiem!

    Bo przecież np. Barcelona też ma kilkaset tysięcy udziałowców. Wiem, że różnica jest taka, że Ci z Ebb cośtam się skrzyknęli przez internet. Ale czy jest to AŻ TAKA różnica?

    Visca El Barca - Socios Generated Club (Mes que un club:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Makubaku! Widzisz, różnica jest może nie zasadnicza, ale jakże istotna!
    To nie Ci z Ebbsfleet postanowili, że zbiorą akcjonariuszy online.
    To akcja zupełnie oddolna. Jeden człowiek postanowił, że zbierze wielu innych takich jak on i razem wybiorą klub, który kupią i będą nim "zarządzać". A prawa tych "akcjonariuszy" są bardzo szerokie.

    Może nawet pewnego dnia postanowią, że zmienią klub ;)

    OdpowiedzUsuń